ENG

Antypody – podróż do raju

Wydarzenia

Joanna Krzysztoń
Grzegorz Rogala

Antypody

instalacja

otwarcie 14 listopada 2019 r., godz. 14.30

 

Praca zatytułowana ,,Antypody" to ścięty walec wykonany z zardzewiałej blachy żelaznej, przykryty okrągłą pokrywą, w której znajduje się przeszklony wziernik. Praca ta, przeznaczona do eksponowania w plenerze, w czerwcu 2019 roku stanęła po raz pierwszy w pasażu prowadzącym z sopockiego dworca kolejowego do centrum miasta. Dla przechodnia obecność tego niecodziennego obiektu jest pewnym budzącym ciekawość zaskoczeniem.

Zanim zajrzymy do środka nasuwają sie różne pytania oraz skojarzenia. Jaka jest funkcja tego obiektu, który w zamierzeniu artysty, ma nam umożliwić zajrzenie w głąb ziemi?  Czy mamy tu do czynienia z próbą odsłonięcia przed nami innego świata ? Jak w staroirlandzkim micie, który mówił o wyspie na jeziorze zwanym Czerwonym ( Lough Derg), gdzie znajdowała się studnia, która była przejściem do drugiego świata? Co zobaczymy zaglądając do środka – czy może greckie Elizjum albo egipskie Sehet Jaru (Pola Trzcin), po których przechadzają się zasługujące na raj dusze ?  A może będzie to piekielna wizja jak np. ściana ognia z czyśca Dantego, której płomień parzy ale nie spala? Albo wykopalisko, jakaś tajemnica, którą ziemia pozwoliła sobie ujawnić?

Zaglądanie w głąb ziemi zawsze symbolizowało rodzaj przejścia, wtajemniczenia, ale też poszukiwania skrywanych przez ziemię skarbów ( geologicznych lub kulturowych) Zbliżając się do walca zauważamy tytuł - ,, Antypody" , tak więc mamy zobaczyć to, co jest po drugiej stronie, zajrzeć do innej rzeczywistości znajdującej się na drugim krańcu ziemskiej osi. Oczywiście, wrodzona nam ciekawość kieruje nasz wzrok w stronę szklanego wziernika. Co może być na Antypodach ? Pytanie to zadawali sobie nasi przodkowie odkąd poznali prawdę o kulistości globu. W naszej potrzebie ekspansji i poszukiwania coraz lepszych warunków egzystencji, widząc na horyzoncie miraż Eldorado, odbyliśmy w końcu podróż dookoła świata. Teraz rozszerzylismy nasze poszukiwania na kosmos, szukając planet podobnych do Ziemi oraz planując zasiedlenie Księżyca lub Marsa, gdzie stworzymy sobie, co prawda sztuczny, ale nasz własny raj. Zajrzyjmy więc przez szybkę, co widać?

Po drugiej stronie postrzegamy zalaną słońcem plażę i fale Oceanu Spokojnego, śmigających radośnie serferów. Na ekranie podane są prawdziwe współrzędne geograficzne. Nie jest zbyt istotny fakt różnicy czasowej oraz świadomość, że miejsce to nawiedzane bywa przez mordercze cyklony. Patrzymy na napełniający nas ulgą i dajacy wytchnienie spokojny morski pejzaż. Dla przypomnienia – Grecy wyobrażali sobie raj elizejski jako nadmorska plażę, może właśnie udało się go na chwilę odnaleźć ?

Joanna Krzysztoń

Grzegorz Rogala

 

 



kategoria: Wydarzenia, autor: Dział komunikacji, dodano: 2019-11-13 10:32:39, czytane: 122 x
Landart Network O.pl Fundacja im. Józefa Brandta Biuletyn Informacji Publicznej Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego